mgr Zbigniew Ogar
nauczyciel fizyki w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Tarnowie

Prowadzenie lekcji z fizyki w gimnazjum metodą projektów.

Chciałbym przedstawić pewną innowację metodyczną wspomagającą nauczanie fizyki w gimnazjum. Innowacją tą jest metoda projektów.
Na wstępie kilka słów jak ja, jako nauczyciel fizyki zetknąłem się z tą metodą. Otóż będąc na wymianie nauczycieli w USA uczyłem w tamtejszym gimnazjum przedmiotu, tzw. "science", co było połączeniem fizyki, astronomii, geografii, chemii i geologii.
Tam też poznałem inne , nowatorskie formy nauczania tego przedmiotu. Szczególnie przypadła mi do gustu metoda projektów, o której wcześniej wiele w kraju słyszałem, bądź też oglądałem na filmach. Doświadczyłem tego jednak na "własnej skórze" i twierdzę że jest to świetna metoda dopingująca uczniów do poznawania świata, praw przyrody i nowoczesnych metod badawczych.
Projekty, które wykonywali uczniowie tamtej szkoły połączone były z tematem działu lub zagadnieniem aktualnie omawianym. Wymagały, co ma istotne znaczenie, niskich nakładów finansowych, ale bardzo dużego zaangażowania zespołu.
Rolą moją jako nauczyciela, było przedstawienie tematu projektu z wcześniejszym wyprzedzeniem i poinformowanie o materiałach, jakie mają być wykorzystane; dokładnego opisu projektu z zaznaczeniem wymogów jaki ma spełniać , terminu realizacji oraz sposobu oceniania .
Bardzo ważnym czynnikiem decydującym o sukcesie w jego realizacji było wyłonienie 3-4 osobowych grup. Każdy z uczniów był odpowiedzialny za konkretną część projektu i później z tego rozliczany.
Realizowane projekty były wykonywane z papieru, tektury, pustych plastikowych butelek, puszek aluminiowych, taśmy klejącej, kleju, sznurka, spinaczy, drutu, oraz drobnych elementów drewnianych.
Zazwyczaj część praktyczna, czyli samo wykonanie projektu, poprzedzone było przygotowaniem teoretycznym niejednokrotnie przy użyciu komputerów.
Same projekty były oceniane za wygląd, skuteczność działania, efektywność, niskie koszty wykonania oraz oceniana była także sama forma ich prezentowania.
Zaangażowanie uczniów przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Niejednokrotnie organizowane były konkursy na najlepsze i najbardziej skuteczne urządzenie.
Same pomysły na projekty brały się z pomysłów innych nauczycieli, z książek, podręczników, a także często samo życie poddawało mi pomysły.
Jakże było to ciekawe doświadczenie po monotonnej pracy w polskiej szkole, gdzie często lekcje ograniczały się do użycia podręczników, zbiorów zadań i odpytywania encyklopedycznych informacji. Po powrocie z wymiany sam zacząłem wprowadzać pewne innowacje związane z realizacją projektów. Dotychczas udało mi się zrealizować jeden a projektów, który składał się z części teoretycznej i praktycznej, a dotyczył budowy mostów. W części teoretycznej uczniowie klasy I gimnazjum musieli napisać raport dotyczący budowy mostów korzystając z Internetu. W części praktycznej ci sami uczniowie projektowali i wykonywali mosty z tektury, kleju oraz wykałaczek bądź zapałek. Okazało się ,że uczniowie naszych szkół poradzili sobie wspaniale z tym projektem, a on sam bardzo im się podobał. Widać było wielkie zaangażowanie zespołów oraz formę rywalizacji między nimi. Uczniowie już pytają o następne projekty, co świadczy o ich atrakcyjności.
W klasach licealnych zleciłem uczniom indywidualną formę projektów w formie raportów pisanych przy użyciu edytora tekstu. Im, podobnie jak gimnazjalistom, ta forma wspomagająca realizację programu nauczania fizyki , bardzo się spodobała.
Jak widać z przedstawionych przykładów prowadzenie zajęć metodą projektów może uatrakcyjnić nauczanie tego przedmiotu .Przyczynia się też do zgłębiania wiedzy dotyczącej danego działu przez używanie Internetu oraz poradników encyklopedycznych.
Poza tym, uczniowie wykonując sam projekt rozwijają swoje zdolności kreatywne i manualne. Wymaga to jednak dużego zaangażowania samego nauczyciela przed i w trakcie realizacji samego projektu.
Prezentacja takich projektów odbyła się na lekcji koleżeńskiej z udziałem metodyka fizyki. Metoda ta uzyskała powszechną aprobatę w ocenie uczących przedmiotów przyrodniczych i samego metodyka .
Zachęcam jeszcze raz wszystkich uczących fizyki do spróbowania tej metody a zapewniam, że uatrakcyjni ona wasze lekcje.