| Zagrożenia komputerowe |
|
Gdy cztery lata temu zaczęłam
zwracać uwagę na zagrożenia dzieci i młodzieży związane z
powszechnym wprowadzaniem do szkół technologii informacyjnej,
zebrałam swoje spostrzeżenia i opublikowałam je w formie artykułu w "Komputerze w Szkole" (nr 4/97)
występowałam z prezentacją na ten temat przed różnymi
gremiami nauczycieli i rodziców.
Muszę stwierdzić, że w gronie nauczycieli ten temat spotykał się z dużym zrozumieniem i często nauczyciele sami podawali przykłady świadczące o występowaniu tych zagrożeń u nich w szkołach. Niektórzy dopiero po uświadomieniu sobie pewnych sytuacji zaczęli dostrzegać to, że problem może dotknąć każdego człowieka, a dzieci i młodzież powierzone szkole na wiele lat swego życia powinni być przez tę szkołę chronieni. Dużo trudniej problem ten docierał do rodziców dzieci. Zasadniczo rodzice są zadowoleni, gdy ich dziecko spędza bardzo wiele godzin przy komputerze i uważają, że dzieci mogą wynieść tylko to co dobre z takiego kontaktu z maszyną. Jednak w jednostkowych wypadkach udało mi się przekonać rodziców, aby baczniej przyjrzeli się temu co robią ich dzieci i jaki to ma wpływ na rozwój ich dziecka. Czasem ze strony rodziców reakcja była paniczna i odrzucali wszystkie spostrzeżenia odnoszące się do ich dziecka, traktując je jako zagrożenie ich bezpieczeństwa wychowawczego. Myślę jednak, że zaczęli obserwować swoje dziecko i czasem zastanowią się nad tym co usłyszeli. Z moich obserwacji wynika, że problemy, o których poprzednio pisałam zaczynają się zwielokrotniać. Należy również wziąć pod uwagę, że wiele zjawisk niebezpiecznych, o których czytamy w prasie, a które już dzieją się w innych krajach, jest dopiero przed nami. Np. na początku września 1998 r. agencje podały wyniki badań naukowców z amerykańskiego Uniwersytetu w Pittsburghu. Wynika z nich, że długie "przebywanie" w Internecie sprzyja samotności, pogłębia chandrę, może nawet doprowadzić do depresji. Wyniki te zaskoczyły naukowców, którzy spodziewali się, że Internet raczej służy wzmocnieniu kontaktów towarzyskich, zwłaszcza dzięki poczcie elektronicznej czy grupom dyskusyjnym. Przyczyn negatywnego wpływu Internetu na psychikę jego zagorzałych zwolenników należy upatrywać w tym, iż korzystanie z sieci pozostawia im zbyt mało czasu na pogłębianie związków przyjacielskich i więzi rodzinnych. Gdy odniesie się te spostrzeżenia do dzieci i młodzieży, u których dopiero następuje rozwój związków społecznych, mogą one mieć wzmocnione znaczenie. Młodzież zamiast uczyć się bezpośrednio komunikować z innymi ludzi, prowadzi powierzchowne konwersacje z obcymi. Jak wobec tego młodzi ludzie mogą zachować odpowiednią równowagę psychiczną w pracy w sieci. Aby kontakty towarzyskie przez sieć nie zastępowały bezpośrednich związków z innymi ludźmi. Jak uświadomić to rodzicom tych dzieci? |