Entymologia Mokotowa

Powszechnie błędnie utarło się, że nazwa Mokotów wywodzi się od nazwy francuskiej "Mon coteau" - "Moje wzgórze" i jest po prostu spolszczeniem. Nasi językoznawcy przyjęli bowiem bez zastrzeżeń wyjaśnienia ojca dialektologii polskiej prof. L. Malinowskiego, który w 1885 roku stwierdził, że "wieś Mokotów nie należała nigdy do żadnego Mokota.
Pierwotnie osada ta nosiła nazwę francuską Mon coteau, którą otrzymała od założycielki swej księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, marszałkowej wielkiej koronnej."
Następnie tenże prof. L. Malinowski powołuje się na poemat J.L. Orańskiego pt. "Mokotów" wydany w Warszawie w 1826 r., a przecież nazwa Mokotów a dawniejsza Mokotowo, jest w swej strukturze słowotwórczej przymiotnikiem dzierżawczym i wyraźnie wskazuje na to, że utworzono ją od używanego imienia własnego: Mokot. Nowsze badania historyczne wykazały, że nazwa Mokotowo występuje w dokumentach już w XIV w., a dokładnie w 1367 r. (Por. Poznaj Warszawę, Mokotów, "Stolica" 1969, Warszawa 1969, s. 14.) Była to wieś książęca, opierająca się na dawnym prawie chełmińskim i posiadająca własnego sołtysa. Juliusz Gomulicki doszukuje się istnienia tej wsi już w XI w. ( Ibidem, s. 14.) W pracy Władysława Kuraszkiewicza i Adama Wolffa czytamy: "Mokotowo, powiat warszawski, parafia solecka, dziś: Mokotów". A w przytoczonym tekście jest to zaświadczone: "domokothowa".( W. Kuraszkiewicz i A. Wolff, Zapiski i roty polskie XV - XVI w. z ksiąg sądowych ziemi warszawskiej, Kraków 1950, G 79/2084, s. 195.) Także prof. Witold Doroszewski stwierdza, że pochodzenie francuskie nazwy Mokotów jest legendą, że nazwa jest wcześniejsza od okolicznościowych francuskich próbek i wywodzi się od imienia własnego: Mokot (W. Doroszewski, O kulturę słowa. Poradnik językowy. Warszawa 1964, s. 432.).
Lubomirska, być może dla żartu, wymyśliła nazwę francuską, która fonetycznie kojarzyła się z dawniejszą, polską nazwą. Literackich opisów ówczesnego Mokotowa mamy dwa. Autorem starszego, pochodzącego z XVIII w., jest Wojciech Wincenty Wielądko (W. W. Wielądko, Opisanie Mokotowa z dnia 12 Julii roku 1783 [w:] Poznaj Warszawę, Mokotów, "Stolica", s. 12, 13.). W wierszowanym utworze autor maluje piękno tej podmiejskiej osady, podkreślając jej rolniczy charakter, nie pomijając oczywiście pełnego zachwytu opisu posiadłości ks. Lubomirskiej:

Dni kilkanaście z domu odprawiwszy drogi,
Wjechałem do wsi porządnej, chędogiej.
Wtem wysiadłszy z pojazdu, ciekawością zdjęty,
Poszedłem się dowiedzieć pomiędzy dziewczęty,
Które w ogrodzie były, jak ta wieś się zowie.
Jedna z tej gromady: "Mokotów" - odpowie.
W zakończeniu zaś czytamy:
O najmilsza przechadzko! Miły Mokotowie!
Pióro cię nie opisze, ni słowo opowie
(Ibidem, s. 12, 13.).

Drugi opis, późniejszy, bo z 1826 r., pióra J. L. Orańskiego również sławi piękno Mokotowa, rozwodząc się jednak przede wszystkim nad rezydencją ks. Lubomirskiej. Poemat ten był dedykowany hr. Annie Dunin-Wąsowiczowej, która odziedziczywszy podupadłą i zaniedbaną posiadłość doprowadziła ją do dawnej świetności.

Folklor Mokotowa:
Witaj miłe ustronie! Piękny Mokotowie!
Miejsce to polubili od wieków Bogowie:
Przyrodzenie tajnemi ubarwione wdzięki,
Dotąd Anno nadobna! Czekało Twej ręki;
Przybyłaś [...] I wnet wszystko nową wzięło postać,
By uwielbiać Twe dzieła, trzeba mistrzem zostać!
W miejscach, gdzie niegdyś były bagniste obszary
Dzisiaj Sylwan i Flora swoje sypią dary,
Wszędzie sztuczne tarasy, kaskady i domki,
Dziwne płoty z dachówki, starych wież ułomki,
Obfite drzew zamorskich rodziny się wznoszą;
Dziś Mokotów prawdziwą napawa rozkoszą!
............................
Istoty nieszczęśliwe! Którym przykre życie,
Które od wrzawy miasta, od ludzi stronicie,
Tu szukajcie pociechy! [...]
Stąd pięknej Krulikarni nasz widok wspaniały:
Jak na dłoni pałacyk, mosty jej i wały.
Stąd pobożny Czerniaków, stąd Służew obfity.
Stąd wyniosłe zobaczysz Wilanowa szczyty:
Wilanowa! Co godny Królewskiego rodu,
Ma gmachy wystawione niewolnikiem wschodu.

Tam Ursynów maleńki, Cymona dziedzina (Do urywków tu przytoczonych Orański dodał następujące noty: "Mokotów "Mon Coteau) założony był przez Izabellę z Czartoryskich Lubomirską. Marszałkową W. Koronną: przeszedł potem w ręce Artura Potockiego, następnie Aleksandra, a wreszcie dostał się Hr. Dunin-Wąsowiczowej, która w zupełnym zaniedbaniu to miejsce zastawszy, od lat kilku nie szczędząc trudów i kosztów zajmuje się jego upiększeniem". "Wilanowski pałac, jak powszechnie wiadomo, wystawionym został przez jeńców wojennych na Turkach zdobytych przez Króla Jana III.Ursynów (niegdyś Rozkosz) założonym był przez Ks. Lubomirską. Dziś jest własnością Juliana Ursyna Niemcewicza".